Strony

Zapraszam do współredagowania...



Sukcesy polskich sportowców na arenie krajowej i międzynarodowej - komentarze, oceny...
Zapraszamy do dyskusji !

wtorek, 21 sierpnia 2012

Coś musi być na rzeczy...

Spisek w kadrze?

Fatalny występ naszej reprezentacji w meczu z Estonią wywołał w mediach falę krytyki.
Najbardziej dostaje się trójce z Dortmundu oraz Szczęsnemu.
Zbigniew Boniek ostro skrytykował grę Roberta Lewandowskiego, który jego zdaniem po prostu zbyt mało angażuje się w grę - jako lider zespołu nie bierze na siebie odpowiedzialności za grę zespołu.
Wspomina przy tym czasy, kiedy sam występował w reprezentacji i słowa krytyki jakie spadały na niego, kiedy zespół nie osiągał oczekiwanych wyników.
Rzeczywiście tak było - kiedy dwa pierwsze mecze Mundialu 1982 nie wyszły (remisy), to właśnie na niego spadała największa fala krytyki.
I chyba dużo w tej wypowiedzi prawdy - Lewandowski gra zachowawczo, nie angażuje się w grę, może po prostu boi się kontuzji i wypadnięcia z pierwszego składu BVB ?
W podobnym tonie wypowiadał się dziś Jerzy Engel - nie potrafi znaleźć wytłumaczenia dlaczego w klubie "dortmundczycy" grają o niebo lepiej niż w reprezentacji...

Kilka dni temu media doniosły o tym, że w kadrze zawiązał się spisek przeciwko nowemu trenerowi i gra z Estonią to była celowa robota trójki z Dortmundu i Szczęsnego...
Mieli oni powiedzieć, że Fornalik to żaden trener, bo nie ma żadnych sukcesów międzynarodowych...
Szczęsny natomiast zaczął ustalać skład na mecz - nie dopuszczał nawet myśli o tym, że w bramce mógłby zagrać ktoś inny niż ON, nr 1 kadry !!!!
W każdej nawet plotce jest ponoć ziarno prawdy i kto wie, czy tak nie było - pierwotnie na bramce mieli zagrać po jednej połowie z Tytoniem... zagrał tylko on!
Czyżby Fornalik uległ presji buntowników?

Panie Waldemarze - cenię dobre występy ww. w niektórych meczach, ale jeśli to ma tak wyglądać, że piłkarze będą rządzić kadrą, to może się pan już zacząć pakować...
Oni są od realizacji nakreślonych przez pana zadań - a jeśli się komuś to nie podoba, dać sobie z nimi spokój.
Jak pokazała pierwsza kolejka ekstraklasy niektóre kluby zmuszone do sięgnięcia po młodych zawodników nie żałują - Widzew pokonał mistrza Polski Śląsk 2:1, Polonia Warszawa po takich perturbacjach jakie przeżyli piłkarze, po niepewności - dołożyli Lechii Gdańsk na wyjeździe 3:1...
Może dać sobie spokój z gwiazdorami - może skuteczniejszy w ataku będzie Piech czy Saganowski?

Proszę to przemyśleć i otwarcie powiedzieć jak jest naprawdę - jeśli w istocie takie wydarzenia miały miejsce, proszę o tym poinformować opinię publiczną... z pewnością będzie za panem !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz