Do niedawna blog był poświęcony głównie Euro2012 - impreza jednak skończyła się :-( i pora nieco rozszerzyć tematykę... Tak jak w tytule, zamierzam tutaj komentować sportowe wydarzenia z "polskimi akcentami"...
Strony
Zapraszam do współredagowania...
Sukcesy polskich sportowców na arenie krajowej i międzynarodowej - komentarze, oceny...
Zapraszamy do dyskusji !
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puchary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puchary. Pokaż wszystkie posty
piątek, 26 lipca 2013
Zasłona dymna?
3 z 4 naszych klubów awansowały do kolejnej rundy pucharowej..
To niezły wynik, choć szkoda, że tak wcześnie z rozgrywkami pożegnał się Piast Gliwice.
Rewanż rozpoczęli pechowo tracą bramkę, ale potem jeszcze do przerwy zdobyli dwa gole - stan rywalizacji się wyrównał. W drugiej połowie "Piastunki" postawiły na obronę zdając sobie sprawę z tego, że kolejny stracony gol to konieczność strzelenia przez nich aż dwóch...
Niestety, dobra gra obronna nie szła w parze z grą w ataku - w tej połowie stworzyli chyba tylko jedną sytuację bramkową po strzale głową Matrasa w poprzeczkę. Gliwiczanie nie potrafili sobie poradzić z dobrze zorganizowanym zespołem Karabachu...
Podania były niecelne a z każdą minutą widać było większą dojrzałość piłkarską rywali.
Piast rozpoczął dogrywkę bez wiary w strzelenie gola - czekali chyba na karne... niestety - jeden błąd Zbozienia który dopuścił do niegroźnego w sumie strzału i błąd bramkarza Szumskiego i zrobiło się 2:2.
Do końca meczu zostało zaledwie 12 minut i nie wiem czy nawet Real byłby w stanie strzelić rywalom w tej sytuacji aż dwa gole...
Szkoda - rywale mieli po prostu więcej szczęścia, bo nie wykazali się niczym szczególnym.
Trochę zawiodłem się na Śląsku...
Kiedy przełączałem się na Piasta było już 2:0 i sądziłem, że kwestią czasu będzie strzelenie kolejnych przez Śląsk. Nic bardziej błędnego - Śląsk roztrwonił przewagę i jeszcze raz udowodnił, że polskie drużyny nie potrafią dobić przeciwnika kiedy mają go na widelcu...
Zremisowali 2:2...
Nieco lepiej wypadł Lech wygrywając 2:1 i Legia 1:0...
Co do gry - to niestety pozostawia wiele do życzenia...
No chyba, że trenerzy celowo nie nastawiali się na odkrywanie największych atutów swoich drużyn przed obserwatorami następnych rywali?
Biorąc pod uwagę losowanie uważam, że wszystkie nasze zespoły mają szansę na awans do kolejnej rundy - warunek jest jeden... lepsza, konsekwentna gra zarówno w obronie jak i w ataku !
piątek, 19 sierpnia 2011
Pożegnanie z pucharami?
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Pierwsze meczy IV rundy eliminacji do LM i LE za nami...
Czyżby to koniec pucharowej przygody polskich klubów?
Czyżby to koniec pucharowej przygody polskich klubów?
Nie do końca - wszak Wisła, tak czy siak, na pewno wystąpi w nich dalej; jeśli nie w LM to LE.
Wisła Kraków - APOEL Nikozja 1:0 (gol Małeckiego)
Wynik zadowalający, choć nie gwarantujący końcowego sukcesu.
Wszyscy przestrzegają przed nadmiernym optymizmem i chyba mają rację...
Miałem okazję być na Cyprze i doskonale zdaję sobie sprawę jakie warunki atmosferyczne tam panują...
Czy to oznacza, że Wisła stoi na straconej pozycji?
Nie... przecież w tym momencie to ona jest jedną nogą w fazie grupowej LM - to "Cypryjczycy" muszą się starać odrabiać straty.
Wisła już pokazała, że potrafi grać konsekwentnie, trener Maaskant ma głowę na karku.
Jeżeli nic groźnego (szybka utrata bramki) nie przytrafi się Wiśle na początku meczu, każda minuta będzie przybliżać Wisłę do końcowego sukcesu.
Przed pierwszym meczem trener Maaskant określił szanse Wisły 50% / 50%...
Wszyscy przestrzegają przed nadmiernym optymizmem i chyba mają rację...
Miałem okazję być na Cyprze i doskonale zdaję sobie sprawę jakie warunki atmosferyczne tam panują...
Czy to oznacza, że Wisła stoi na straconej pozycji?
Nie... przecież w tym momencie to ona jest jedną nogą w fazie grupowej LM - to "Cypryjczycy" muszą się starać odrabiać straty.
Wisła już pokazała, że potrafi grać konsekwentnie, trener Maaskant ma głowę na karku.
Jeżeli nic groźnego (szybka utrata bramki) nie przytrafi się Wiśle na początku meczu, każda minuta będzie przybliżać Wisłę do końcowego sukcesu.
Przed pierwszym meczem trener Maaskant określił szanse Wisły 50% / 50%...
Dziś jest odrobinę lepiej: 51% / 49% ...
Legia Warszawa - Spartak Moskwa 2:2 (po dwie bramki: Radovic i Ari )
Początek bardzo obiecujący - wydawało się, że gol w trzeciej minucie ustawi mecz...
Wszystko wskazywało na to, że tak będzie - w pierwszej połowie to Legia dominowała na boisku.
Na drugą połowę Legia wyszła zdekoncentrowana, co było widać na boisku...
Idiotyczny brak zdecydowania polskich obrońców spowodował przejęcie piłki przez Spartaka, a plasowany strzał Ariego Skaba obronić nie był w stanie.
Równie piękną bramką popisał się duet Ljuboja - Radovic... inteligentne podanie piętą do Radovica a ten już wiedział jak dopełnić formalności.
Ljuboja może nie należy do najszybszych piłkarzy - lata robią swoje... ale wyszkoleniem technicznym przewyższa pozostałych piłkarzy Legii.
I tylko szkoda, że obrona Legii kolejny raz "dała ciała" - Komorowskiemu (nr 17) nie chciało biec za Arim sądząc że temu nie uda się dopaść piłki przed końcową linią...
Niestety - bardzo się pomylił...
Jeśli tak gra reprezentant Polski - to Smuda powinien zastanowić się na dalszym jego powoływaniem...
Wszystko wskazywało na to, że tak będzie - w pierwszej połowie to Legia dominowała na boisku.
Na drugą połowę Legia wyszła zdekoncentrowana, co było widać na boisku...
Idiotyczny brak zdecydowania polskich obrońców spowodował przejęcie piłki przez Spartaka, a plasowany strzał Ariego Skaba obronić nie był w stanie.
Równie piękną bramką popisał się duet Ljuboja - Radovic... inteligentne podanie piętą do Radovica a ten już wiedział jak dopełnić formalności.
Ljuboja może nie należy do najszybszych piłkarzy - lata robią swoje... ale wyszkoleniem technicznym przewyższa pozostałych piłkarzy Legii.
I tylko szkoda, że obrona Legii kolejny raz "dała ciała" - Komorowskiemu (nr 17) nie chciało biec za Arim sądząc że temu nie uda się dopaść piłki przed końcową linią...
Niestety - bardzo się pomylił...
Jeśli tak gra reprezentant Polski - to Smuda powinien zastanowić się na dalszym jego powoływaniem...
Czy Legia ma szansę na wyeliminowanie Spartaka?
W Warszawie okazała się równorzędnym rywalem - jeśli podobnie zagra w Moskwie, nic jeszcze nie jest przesądzone. Przecież wystarczy 0:1, tak jak w Turcji i to Legia będzie grać w fazie grupowej LE.
Niestety sprawę komplikują drugie żółte kartki, które wyeliminowały Manu i Radovica z gry w kolejnym meczu...
I to jest problem, który może być decydującym czynnikiem w tej rywalizacji.
W Warszawie okazała się równorzędnym rywalem - jeśli podobnie zagra w Moskwie, nic jeszcze nie jest przesądzone. Przecież wystarczy 0:1, tak jak w Turcji i to Legia będzie grać w fazie grupowej LE.
Niestety sprawę komplikują drugie żółte kartki, które wyeliminowały Manu i Radovica z gry w kolejnym meczu...
I to jest problem, który może być decydującym czynnikiem w tej rywalizacji.
Oceniając procentowo szanse Legii można w tej sytuacji określić na 20 %.
Ważne, że są...
Ważne, że są...
Śląsk Wrocław - Rapid Bukareszt 1:3 (bramka: Milii z wolnego)
O ile Legia ma jeszcze, choć niewielkie, szanse na awans - takich nie ma praktycznie już Śląsk...
Chyba tylko cud mógłby sprawić, że Śląsk przeskoczy Rapid i awansuje do dalszych rozgrywek (1% szans... ;-) ).
Śląsk z meczu na mecz gra coraz gorzej...
Gdyby zagrał konsekwentnie taktycznie, jak to było w dwumeczu z Dundee - prawdopodobnie miałby również szanse z Rapidem.
Aktualnie razi niedokładnością podań, niefrasobliwością w obronie i nieskutecznością w ataku. Jeżeli dodać do tego gorsze wyszkolenie techniczne to wynik nie mógł być inny.
Trzeba to jasno powiedzieć - Śląsk grał wczoraj na średnim poziomie ekstraklasy, a to zdecydowanie za mało na 4 rundę pucharów europejskich.
Jeden ambitnie grający Mila to za mało, aby zespół wygrywał... reszta zespołu grała wczoraj znacznie poniżej swoich możliwości (Diaz, Voskamp, Sobota...).
Chyba tylko cud mógłby sprawić, że Śląsk przeskoczy Rapid i awansuje do dalszych rozgrywek (1% szans... ;-) ).
Śląsk z meczu na mecz gra coraz gorzej...
Gdyby zagrał konsekwentnie taktycznie, jak to było w dwumeczu z Dundee - prawdopodobnie miałby również szanse z Rapidem.
Aktualnie razi niedokładnością podań, niefrasobliwością w obronie i nieskutecznością w ataku. Jeżeli dodać do tego gorsze wyszkolenie techniczne to wynik nie mógł być inny.
Trzeba to jasno powiedzieć - Śląsk grał wczoraj na średnim poziomie ekstraklasy, a to zdecydowanie za mało na 4 rundę pucharów europejskich.
Jeden ambitnie grający Mila to za mało, aby zespół wygrywał... reszta zespołu grała wczoraj znacznie poniżej swoich możliwości (Diaz, Voskamp, Sobota...).
Trudno dziś wyrokować jakimi wynikami zakończą się mecze rewanżowe, ale już dziś można odnotować pewną poprawę, jeśli chodzi o występy naszych drużyn w pucharach. Dawno nie mieliśmy takiej sytuacji, aby w czwartej rundzie eliminacyjnej występowały aż trzy zespoły.
To pozytyw...
Niestety, nadal nie są one faworytami tych rozgrywek - nawet Wiśle dawano mniejsze szanse niż Apoelowi...
To pozytyw...
Niestety, nadal nie są one faworytami tych rozgrywek - nawet Wiśle dawano mniejsze szanse niż Apoelowi...
Miejmy nadzieję, że z roku na rok będzie jednak coraz lepiej...
Przy okazji dwie refleksje...
Nadal funkcjonuje wśród kibiców przekonanie, że... jeśli drużyna wygrywa, to wygrali piłkarze, jeśli wynik jest niekorzystny - to wina trenera...
A dlaczego nie wykonawców założeń taktycznych nakreślonych przez trenera?
A dlaczego nie wykonawców założeń taktycznych nakreślonych przez trenera?
Przecież dwie bramki strzelone Legii to wina wyłącznie obrońców i to ich należy przede wszystkim winić...
Dobry występ Małeckiego spowodował naciski kibiców na trenera Smudę, aby powołał go do kadry. Owszem - stał się bohaterem meczu, ale jednocześnie mogliśmy zauważyć nieodpowiedzialne zachowanie Patryka, który zdjął koszulkę i otrzymał za to żółty kartonik...
A co byłoby gdyby miał już wcześniej taką na koncie? Druga to usunięcie z boiska, a w przypadku drugiej w rozgrywkach - wykluczenie w rewanżu... a więc osłabienie zespołu.
I nie ma tu żadnego znaczenia fakt, że koszulka była z Janem Pawłem II, którego szanuję i cenię...
Patryk już wielokrotnie pokazał że nie panuje nad swoimi emocjami, a to wysoce nieprofesjonalne...
A co byłoby gdyby miał już wcześniej taką na koncie? Druga to usunięcie z boiska, a w przypadku drugiej w rozgrywkach - wykluczenie w rewanżu... a więc osłabienie zespołu.
I nie ma tu żadnego znaczenia fakt, że koszulka była z Janem Pawłem II, którego szanuję i cenię...
Patryk już wielokrotnie pokazał że nie panuje nad swoimi emocjami, a to wysoce nieprofesjonalne...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
